2010
05.26

Dlaczego mam pomagać (w sposób pośredni, jako podatnik) powodzianom na odbudowę domu, garażu, ogródka itp…? Ktoś może powiedzieć, że jako prawdziwy patriota, katolik, polak powinienem pomóc w odbudowie domu czy też ofiarując paczki z żywnością i środkami czystości. Ale dlaczego mam pomagać ludziom głupim? Głupim, bo jak inaczej można nazwać ludzi, którzy mogli się wcześniej ubezpieczyć a tego nie zrobili.
Ale w naszym kraju nadal panuje pogląd, że to rząd (w tym prezydent, premier, sejm, senat) musi zapewnić byt każdemu, nawet skąpemu, który oszczędza 200-400zł na ubezpieczenie, bo przecież “nam się to należy”.
Zastanawiająca jest sytuacja, w, której ludzie ubezpieczają samochody w postaci wykupienia AC a nie ubezpieczają swojego domu. A co tu się dziwić, jak komuś ukradną samochód nie będzie “zrzutki”, ale jeśli komuś zniszczy się dom wtedy należy zrobić “szum” i każdy się “zrzuci”.
Teraz rząd z moich podatków zamiast środki pieniężne przeznaczyć na remonty dróg lub na doposażenie takich służb jak policja, pogotowie i straż rząd będzie finansował odbudowę domów.

2010
05.25

Oglądając programy informacyjne czy też czytając gazety lub Internet i widząc ogrom zniszczeń zastanawiam się, dlaczego ludzie nie ubezpieczają swoich nieruchomości? Przecież kwoty ubezpieczenia nieruchomości zaczynają się od 50zł/rok, średnio 0,09% wartości nieruchomości. To nie są duże pieniądze w stosunku do kwoty odszkodowania. Pewnie większość z nas więcej wydaje na “bzdury” w przeciągu miesiąca. Znając nasze realia firmy ubezpieczeniowe nie wypłacą 100% wartości, ale nawet uzyskanie 50% wartości z ubezpieczenia to i tak więcej niż zero. Czy nie warto wydać 200-400zł aby „spać spokojnie”?